Bad-good girl – by ejjjsz
Trawię te zdjęcia wtorkowe, ponieważ zrobiłam ich około setki. Przeglądam, wybieram, smakuje – czasem pomaluje czernią i bielą, czasem coś posklejam. Wydawałoby się, że standard. Szczerze mówiąc, po zgraniu ich na komputer najpierw dostałam oczopląsu [nie, nie chodzi o te żółte rajtki i fiolet sukienki] – oczopląs pozytywny, w tak krótkim okresie czasu i w tak bliskich miejscach wyszło coś bardzo różnorodnego. Mogę rzec, że jestem zadowolona.
Wiadomo, że Ejsz jest trochę grzeszna, trochę grzeczna. Przerzuciło się to na Jolę, tyle, że ta Pani zaprezentowała się trochę niewinnie i trochę sexownie. Mi bardziej spodobała Jola zadziorna:

Zastanawiając się nad dyptykami towarzyszyło mi Wax Tailor. Uzależniłam się chyba od albumu Hope and Sorrow, ciągle przyłapuję się na tym, że do niego wracam.
A do tej seryjki polecam refren:
Chill and bass, robaczki.





pierwsze to jest miazga totalna!!!
), reszta rewelacja

tylko ze ja latam z miejsca na miejsce i ciuszki zmnieniam 

jedynie 2 jest przecietne(co nie znaczy, ze zle
Ejszu respect
podobaja mi sie twoje nozne sklejki
ja to z kazdej sesji mam z 300 fot xD i gorsze efekty
no ale i tak jeszcze raz respect ze z 100 fot masz tyle b, dobrych
muzyka barrrdzo mi smakuje :]